Cywilizacja

warto przeczytać

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Marian Piłka Łączy nas Ojczyzna

Łączy nas Ojczyzna

Z trudem i mozołem odbudowujemy naszą niepodległą państwowość. Pomimo, iż minęło 12 lat od odzyskania niepodległości zniszczeń moralnych i zacofania gospodarczego naszego kraju przez system komunistyczny, trzeba będzie odrabiać jeszcze przez długie dziesięciolecia.

 

 

Z socjalizmu wyszliśmy nie tylko jako państwo zacofane gospodarczo, choć na początku lat 50-tych Polska była lepiej rozwinięta niż Grecja, Hiszpania, Portugalia czy Irlandia. Dziś jesteśmy daleko w tyle za tymi państwami. Ale wyszliśmy z socjalizmu, jako naród głęboko zdemoralizowany i o przetrąconym patriotyzmie. Takie plagi jak alkoholizm, masowe zabijanie dzieci nienarodzonych, powszechne złodziejstwo (bo "państwowe") czy wandalizm, przez kilka dziesięcioleci kształtowały nasze zachowania. I choć nie do końca komunistom udało się upodlić nasz naród, to jednak pozostawił on głębokie ślady w naszej mentalności. Trudniej będzie je wykorzenić, niż zapóźnienia cywilizacyjne, spowodowane marnotrawnym systemem gospodarczym.
Szczególnym celem, które socjalizm chciał zniszczyć to katolicyzm i patriotyzm, te dwie podstawowe wartości, które chroniły nasz naród przed socjalistycznym upodleniem, przed sprawdzeniem nas do roli przedmiotów w rękach komunistycznej władzy. Polski katolicyzm przetrwał dzięki oporowi narodu, ale trwała demoralizacja pozostawiła do tej pory niezabliźnione rany. Jeszcze większy wpływ socjalizm wywarł na polskie poczucie wartości ojczyzny, na polski patriotyzm. Sam przyniesiony na bagnetach sowieckich, jako pierwszy cel swej przestępczej działalności obrał żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych - bojowników o niepodległość naszego kraju. To ich wywożono na Syberię, osadzano w więzieniach i mordowano w stalinowskich katowniach. Ale to zbrodniarzom komunistycznym było jeszcze mało, pragnęli nie tylko fizycznej likwidacji przeciwników socjalistycznego zniewolenia, ale pragnęli ich spotwarzenia. Przez dziesięciolecia opluskiwali w swej propagandzie tych, którzy walczyli i ginęli za Polskę.
Komuniści, którzy przyniesieni zostali na sowieckich bagnetach i wysługiwali się sowieckim mocodawcom dążyli przede wszystkim do rozdarcia związku pomiędzy katolicyzmem a polskością. Stąd cała propaganda zohydzająca katolicką tożsamość naszego narodu. Stąd też próba zastąpienia patriotyzmu mentalnością socjalistyczną, dla której nie dobro naszego narodu, ale interes Związku Radzieckiego byłby największym dobrem. To dlatego żołnierze w przysiędze wojskowej musieli składać przyrzeczenie wierności armii państwa, które pozbawiło nasz kraj wolności. To upokorzenie i upodlenie miało na celu zniszczenie polskiego patriotyzmu. I trzeba powiedzieć, że w znacznym stopniu im się udało. Nie w tym sensie, że Polacy uwierzyli w dyrdymały socjalizmu, ale w tym że patriotyzm jest trwałym budowaniem miłości do własnego narodu, do własnej Ojczyzny. Tego zabrakło. Wychowywały się pokolenia, których nie uczono miłości własnego kraju. I wychowały się pokolenia o osłabionym poczuciu patriotyzmu. Dziś, w warunkach wolności, widać jak wielki jest zakres socjalistycznych zniszczeń w systemie wartości, jak słaby jest polski patriotyzm, jaki chaos panuje w polskiej świadomości. To dlatego po odzyskaniu wolności z takim sprzeciwem społecznym spotykały się tak oczywiste postulaty jak nauka religii w szkołach, uznanie Konkordatu, przywrócenie katolickiej tożsamości naszego państwa, czy obrona polskiego interesu narodowego.
I dlatego dziś, gdy chcemy przezwyciężyć kryzys polskiego patriotyzmu, musimy na nowo odbudować katolicką tożsamość naszego narodu. To właśnie katolicka tożsamość naszego narodu jest fundamentem polskiego patriotyzmu.
Jesteśmy narodem katolickim, bo wierzymy w Boga i wierzymy wiarą Kościoła Katolickiego. Jesteśmy narodem katolickim, bo to co największe i najszlachetniejsze w naszej historii i tradycji, to z czego my Polacy możemy być dumni, zawsze wyrastało z dziedzictwa Ewangelii. Bez chrztu Mieszka I nie powstałaby Polska a plemiona słowiańskie, mieszkające między Bugiem i Odrą albo podzieliłyby los zgermanizowanych plemion półabskich, albo uleglibyśmy wpływom ruskim. W oparciu o Katolicyzm i Kościół budowaliśmy naszą tożsamość, kulturę narodową i państwo.
Wszystkie nasze wielkie idee i osiągnięcia, wiążą się z wartościami chrześcijańskimi. Czy to obrona chrześcijańskiej Europy przed Tatarami i Turkami, czy piękno gotyckich i barokowych Kościołów, czy XV wieczna filozofia nie nawracania pogan mieczem, czy początki parlamentaryzmu i tolerancji religijnej. Czy wreszcie obrona Europy przed bolszewikami i dzieło Solidarności. To wszystko jest z ducha Ewangelii. Bez Katolicyzmu nie byłoby Polski i tego co polskość stanowi. I dziś, gdy budujemy naszą niepodległą państwowość, gdy wytyczamy kierunki jej działania, to musimy pamiętać, że tylko na mocnym fundamencie etyki katolickiej możemy budować państwo trwałe i sprawiedliwe. Bez katolickiej etyki i katolickiej moralności nie zbudujemy sobie trwałego miejsca we współczesnym świecie. Bowiem odwracając się od naszej wiary i katolickiej moralności, możemy zatracić swoją tożsamość i rozmyć swoją polskość. A tylko z silnym poczuciem własnego charakteru i godności narodowej możemy zachować naszą tożsamość w jednoczącej się Europie. Nie można być Europejczykiem, odwracając się od swej polskości. Ci, którzy uderzają w katolicką tożsamość naszego narodu, chcą by Polacy w Europie byli nie współgospodarzami, ale parweniuszami.
Odrodzenie patriotyzmu to odbudowa poczucia dumy z przynależności do naszego narodu, to obudowa poczucia godności i honoru. To zakorzenienie w całej, ponad tysiącletniej historii i tradycji. To kultywowanie narodowego obyczaju. To przede wszystkim obrona polskiego interesu. To wreszcie jasne kryteria w ocenie działalności publicznej poszczególnych nurtów i osób.
Dziś próbuje się zatrzeć różnice pomiędzy polską tradycją narodową, a trującym dziedzictwem postkomunizmu. Fakt, iż w życiu naszego narodu tak wielkim poparciem cieszy się nurt, który wywodzi się z obozu zdrady narodowej i przyniesiony na sowieckich bagnetach, nurt który przez dwudziestolecia stał na straży sowieckich interesów, nurt który dławił wolność i jest odpowiedzialny za zacofanie cywilizacyjno - ekonomiczne naszej Ojczyzny jest głęboko upokarzające dla naszego narodu. Jest świadectwem głębokiego kryzysu moralnego i kryzysu polskiego patriotyzmu. Świadczy bowiem, iż znaczna część naszego społeczeństwa w wyborach publicznych nie kieruje się zasadą dobra narodu. Nurt, który tak bardzo zaszkodził naszemu narodowi nie ma moralnego prawa do istnienia w polskim życiu publicznym. Jego nędza moralna i zbrodnicza przeszłość, w zdrowym narodzie muszą skazać ten nurt na polityczny niebyt.
Dziś odrodzenie moralne i patriotyczne obejmuje nie tylko umocnienie katolickiej tożsamości naszego narodu, nie tylko eliminacja nihilistycznego postkomunizmu, czy odbudowę poczucia narodowej dumy. Musi także obejmować odbudowę rozumienia interesu narodowego w bieżącej aktywności narodu i pobudzenie do działań mających na celu budowę silnej Polski, Polski silnej w wymiarze gospodarczym, demograficznym, kulturowym i moralnym. W budowaniu takiej Polski, która wniesie swój wkład w rozwój ludzkości, a my Polacy będziemy z niej dumni. Tylko odrodzenie polskiego patriotyzmu stwarza silny fundament państwa, które znajdzie godne miejsce wśród narodów współczesnego świata.

 

Baza wiedzy

Drzewka bonsai oraz informacje o pięknych ogrodach.