35. Po pierwsze, powinien on konstruować narzędzia doraźnej obrony substancji gospodarczej Polski, jej rynku i jej urządzeń organizacyjnych. Dla tej obrony powinny być mobilizowane najszersze kręgi społecznego poparcia - także w związku z kolejnymi kampaniami wyborczymi. Dla Narodu powinno stać się jasne, że główne tendencje we współczesnej polskiej gospodarce - powszechnie oceniane jako nierozumne, szkodliwe, niezrozumiałe dla Polaków - są pochodną zjawisk światowych i nacisków zewnętrznych.
Jednocześnie musi być jasne, że rządzący i kierujący gospodarką polską - którzy z mandatu Narodu sięgają po władzę, a nie walczą o wolność Narodu i siłę jego gospodarki, nie informują Narodu o rzeczywistym stanie zagrożeń i szkód Państwa lecz wykorzystują szkodliwe dla Polski zjawiska dla osobistych korzyści - dopuszczają się zdrady Polski.
36. Po drugie, program dla niepodległej Polski powinien zawierać postulaty odnośnie systemowych rozwiązań gospodarczych, dziś być może jeszcze niemożliwych do wprowadzenia, z którymi Polska powinna wychodzić także do innych narodów świata, by bronić się wspólnie z innymi zagrożonymi przed patologiami globalizmu. By budować przyszły ład gospodarczy oparty na poszanowaniu praw osób ludzkich, praw rodzin i praw narodów oraz na ich solidarności.
37. Szansa narodów świata, w tym Polski, na rozwój w wolności tkwi w ich solidarności wobec wspólnych zagrożeń. Opisane dążenia globalizacyjne, jak każda utopia, są z gruntu wadliwe. Skutkiem ich wadliwości będą systemowe kryzysy, które uniemożliwią utrwalenie tej kolejnej w dziejach ludzkich utopii. Tym niemniej koszty prób jej zaprowadzenia mogą okazać się ogromne, a tym większe im później nastąpi ostateczne odrzucenie nieroztropnych wizji.


